CEiIK - Strona glówna

Za nimi 6 dni ciężkiej pracy

Interpretacja, praca nad oddechem, ruch sceniczny i aranżacja utworu – m.in. tego na warsztatach w Olsztynku uczyli się uczestnicy konkursu XXXVIII Ogólnopolskich Spotkań Zamkowych „Śpiewajmy Poezję”. Kilka dni wytężonej pracy pod okiem specjalistów miało pomóc 18. wykonawcom w walce o Nagrodę Główną im. Agnieszki Osieckiej.

- Śpiewając patrzcie na ludzi! Pokażcie, że to, o czym śpiewacie jest ważne! - podpowiadał na ostatniej warsztatowej próbie Stefan Brzozowski, reżyser części konkursowej Spotkań Zamkowych. Każdy uczestnik brał do siebie wszystkie wskazówki udzielane przez ekspertów. Szansa na wysłuchanie rzeczowych uwag mogła się długo nie powtórzyć.
- Jakichś większych minusów nie było, to naprawdę świetne warsztaty  -   stwierdził 17-letni Piotr Tłustochowicz przed zakończeniem kilkudniowego pobytu w Olsztynku. -  Świetnie mi się tu pracowało. Ta atmosfera - wszyscy jesteśmy w jednej grupie. Mimo że to tylko kilka dni, tworzą się zażyłości i stajemy się rodziną artystyczną – stwierdził nastolatek.

Poza 17-letnim Tłustochowiczem, który po raz pierwszy bierze udział w konkursie, są także osoby dobrze znane publiczności Spotkań Zamkowych. To m.in. Dominika Barabas, laureatka konkursu z 2008 roku. - Miałam dużo wolnego czasu i trochę nowych utworów. Pomyślałam, że warto je pokazać w takim miejscu. Teraz przygotowujemy się z zespołem do wydania singla, który będzie wychodził dopiero we wrześniu. Tak więc mamy taką dłuższą przerwę, stąd pomysł żeby się gdzieś pokazać – powiedziała artystka.
Dominice, która ma na koncie wiele autorskich utworów i doświadczenie na estradzie, 5-dniowe warsztaty bardzo przypadły do gustu. Chwaliła nie tylko ich formę, ale i możliwość bliższego poznania innych konkursowiczów. - Z tego co pamiętam, w 2008 roku kiedy po raz pierwszy startowałam w konkursie, nie było warsztatów. Ta formuła jest o wiele lepsza niż za czasów mojego ostatniego startu. Wcześniejsza nie zbliżała ludzi tak, jak ta tutaj. Siedzimy wszyscy razem. Jest czas na pracę, ale i odpoczynek. Ludzie się poznają i jest bardzo fajnie – przyznaje. Dominika, jak i inni uczestnicy, nie mogła narzekać na brak towarzystwa. Tyle że w jej przypadku wolny czas wypełniała przede wszystkim córeczka - półtoraroczna Jagna. - Zabrałam ją ze sobą, bo nie miałam co z nią zrobić- proza życia. Niech się edukuje. Coś tam sobie podśpiewuje, jeszcze nic nie mówi. Aż się boję co to będzie za kilka lat – śmieje się Barabas.

Warsztaty to wysiłek i ciężka praca nie tylko dla uczestników Spotkań Zamkowych. Opiekunowie konkursowiczów dwoili się i troili, by każdy z 18. występujących wypadł jak najlepiej. - Jestem zmęczona, ale także pełna satysfakcji – powiedziała Krystyna Spikert, która pracowała z uczestnikami nad interpretacją utworu. - Starałam się, żeby nie był to rodzaj szkółki - kto chciał to pracował. Większość chciała, angażowała się, przemyślała wskazówki i kwestie dla nich istotne. Niektórzy z tych młodych ludzi jeszcze nie wiedzą o wielu rzeczach. np.  że należy znać przesłanie utworu, który się śpiewa. Niektórzy  z nich śpiewają słowami. Dlatego trzeba było odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania, które dotyczą mowy artystycznej, czyli nie tylko dotyczące treści, ale także adresata, miejsca, z którego się mówi, osoby, która mówi. Myśleliśmy o przekazie, by słowa, które są śpiewane, brzmiały żywo, czyli tak, jakbyśmy rozmawiali ze słuchaczami z dodatkiem muzyki – tłumaczyła ekspertka.

Wiele uwagi, także poza zajęciami, poświęcał uczestnikom Stefan Brzozowski. Niektórzy jeszcze po kolacji w olsztyneckim hotelu „Tannenberg”, wykorzystywali ostatnie chwile, by skonsultować swoje utwory z olsztyńskim bardem. -  Chcąc osiągnąć pewne wyniki trzeba się spotykać i ćwiczyć w dłuższym czasie. W krótszym okresie można się zaledwie poznać, dotknąć pewnych kwestii i czekać na rezultaty, które pojawią się w momencie, gdy się rozejdziemy.  Warsztaty dają możliwość poznania się występujących i organizatorów. Rozumiemy się. Jednoczymy. Praca z ekspertami nad analizą, interpretacją, głosem, z zespołem - te doświadczenia zostają w nich na bardzo długo. Udział w koncercie konkursowym i same przygotowania to jest niezła szkoła. Przez samo uczestnictwo uczą się bardzo wielu szczegółów. Wiedzą, że poza samym wyjściem na estradę trzeba coś jeszcze zaprezentować – wyjaśnia.

Chwile przed zakończeniem warsztatów to nie tylko szansa na ostatnie powtórki przygotowywanego utworu, próby gry i śpiewu. To także czas na przemyślenia. - Chciałabym zaprezentować coś swoją osobą – zdradza Anna Maria Siwek, która po dwuletniej przerwie znowu startuje w konkursie. - Ostatnim razem chyba miałam nie do końca przemyślany repertuar. Teraz śpiewam piosenki Edyty Geppert i jestem całkowicie pewna tego wyboru.  Chcę pokazać, że przez te dwa lata, kiedy mnie tu nie było, zrobiłam coś więcej, podciągnęłam się – dodaje.

Po dniach pełnych wrażeń obudowanych ciężką pracą przyszedł czas na ostatnią wspólną kolację. W związku z tym, że tego dnia wypadły imieniny Pawła Lucewicza organizatorzy wraz z uczestnikami przygotowali mu małą niespodziankę. Do restauracyjnej sali wniesiono tort będący nie tylko prezentem dla solenizanta, ale i miłym akcentem kończącym trzecie przedkonkursowe warsztaty Spotkań Zamkowych. W czwartek (30 czerwca) rano cała grupa pojechała do Olsztyna, by na dziedzińcu zamku rozpocząć ostatnie próby przed wieczornym koncertem.

Monika Wróblewska

Łukasz Jędrys
Łukasz Jędrys
Wiesław Wysocki (pierwszy plan)
Wiesław Wysocki (pierwszy plan)
Paweł Lucewicz
Paweł Lucewicz
Jakub Pawlak
Jakub Pawlak
Anna Maria Siwek
Anna Maria Siwek
Piotr Tłustochowicz
Piotr Tłustochowicz
Próba generalna
Próba generalna
Paweł Burczyk, Stefan Brzozowski
Paweł Burczyk, Stefan Brzozowski
Próba generalna
Próba generalna
Agnieszka Symołon
Agnieszka Symołon

Mecenasi Patroni Partnerzy



Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.





Poznaj lepiej nasz region: